Polecam z CENEO

UWAGA !!! SZYBKI KONKURS URODZINOWY!!!

Dzisiaj, czyli 5 lipca rozpoczynamy drugi konkurs na blogu!!
Niedługo na fp stuknie 9000 polubień, a 9 lipca szykują się 2 urodziny bloga (same dziewiątki :D w tym miesiącu)
 z tej okazji razem z wydawnictwem REA-SJ www.rea-sj.pl przygotowaliśmy konkurs :D
Aby wziąć udział w konkursie i powalczyć o nagrodę, należy wykonać zadanie konkursowe, polegające na napisaniu w komentarzu pod tym postem przepisu na swoje popisowe danie oraz polubienie fanpage bloga Malinowo w kuchni i udostępnienie postu konkursowego na swojej tablicy na Fb (polubienie i udostępnienie nie jest konieczne, ale będzie mi bardzo miło jeśli to zrobisz).

Konkurs trwa od 05.07.16 do 9.07.16 do godziny 23:59.


 WYGRA WYBRANY PRZEZE MNIE LOSOWO PRZEPIS


Nagrodą w konkursie jest książka Grażyny i Jarosława Uścińskich pt. "Zdrowie w smaku. Niezwykłe dania ze zwykłych roślin"
Recenzję książki przeczytacie tutaj: KLIK



Biorąc udział w konkursie automatycznie akceptujecie warunki konkursu oraz poniższy regulamin:
1. Fundatorem nagród w konkursie jest Wydawnictwo REA-SJ Sp. z o.o. z siedzibą w Konstancinie Jeziornej przy ul. Kościuszki 21. 
2. Nagroda będzie wysłana wyłącznie na terenie Polski na adres wskazany przez zwycięzcę.
3. Organizatorem konkursu jest blog www.malinowowkuchni.pl we współpracy z Wydawnictwem REA-SJ Sp. z o.o.

4. Każdy może przesłać maksymalnie 1 zgłoszenie konkursowe. Pamiętaj o tytule przepisu i wpisaniu na dole swojego adresu e-malil.

5. Zwycięzca zostanie wybrany w losowaniu, a wyniki konkursu zostaną ogłoszone 10 lipca na fp bloga, zwycięzca zostanie poinformowany przeze mnie mailowo o wygranej. 



Czekam na Wasze zgłoszenia konkursowe !!

Komentarze

  1. Marzena Pająk6 lipca 2016 08:21

    KASZA JAGLANA ZE SZPARAGAMI, FETĄ I POMIDORAMI SUSZONYMI TO MOJE POPISOWE DANIE :) SMACZNE, ZDROWE, POŻYWNE, WYKWINTNE :)POLECAM :)
    Składniki:
    1/2 szklanki (100 g) kaszy jaglanej
    300 ml wody lub bulionu
    1 wiązka zielonych szparagów
    8 kawałków suszonych pomidorów ze słoiczka
    2 łyżki oleju ze słoiczka z suszonymi pomidorami lub oliwy extra virgin
    2 łyżki posiekanego szczypiorku
    3 łyżki posiekanej mięty
    30 g pestek słonecznika lub dyni
    2 łyżeczki soku z cytryny
    sól i świeżo zmielony pieprz
    10 kosteczek sera typu feta

    Do niedużego garnka wsypać kaszę i wypłukać, wylać wodę z płukania i wlać świeżą wodę lub bulion (300 ml). Doprawić kaszę solą, świeżo zmielonym pieprzem i dodać 1 łyżkę oleju z suszonych pomidorów. Przykryć, gotować pod przykryciem przez 13 minut. Na 3 minuty przed końcem gotowania kaszy dodać szparagi (wcześniej należy je opłukać, odłamać twarde jasne końce, łodyżki pokroić na 3 cm kawałki). Wymieszać kaszę ze szparagami, zamknąć garnek i gotować wszystko przez ostatnie 3 minuty. Po ugotowaniu wyłożyć kaszę do miski i wymieszać widelcem lub wyłożyć na tackę i ostudzić, jeśli danie ma być podawane na zimno. Do kaszy dodać resztę składników: pokrojone suszone pomidory, posiekany szczypiorek, miętę, lekko zrumienione na patelni pestki dyni lub słonecznika. Wszystko skropić sokiem z cytryny i resztą oleju lub oliwy, doprawić solą i świeżo zmielonym czarnym pieprzem, wymieszać i posypać fetą. Można podawać na ciepło lub zimno. Smacznego :)
    mapajak73@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim popisowym daniem jest:
    CANNELLONI Z MIĘSEM MIELONYM Z NUTĄ WĘDZONEGO BOCZKU
    Składniki:
    - 200 g makaronu cannelloni
    - 30 dkg mięsa mielonego z łopatki lub szynki
    - 1 cebula
    - puszka pomidorów bez skórki
    - 100 g przecieru pomidorowego
    - 100 ml wody
    - 20 dkg wędzonego boczku
    - sól, pieprz, bazylia, liść laurowy, ziele angielskie, kilka ząbków czosnku (opcjonalnie)
    - 1 łyżka oleju, masło do posmarowania blaszki
    - ser żółty do posypania (najlepiej parmezan)
    Wykonanie:
    Cebulę i mięso mielone podsmażyć na oleju, dodać pomidory z puszki, zagotować, doprawić do smaku pieprzem, solą, bazylią (lub ulubionymi ziołami) i czosnkiem. Zredukować do postaci gęstej masy. Odstawić do wystudzenia. W międzyczasie przygotować sos:
    Pokrojony w kostkę boczek podsmażyć na złoto, przecier pomidorowy i wodę zagotować w rondelku, dodać przyprawy i czosnek, na koniec dodać boczek.
    Makaron nadziewać przestudzonym mięsem, układać obok siebie w nasmarowanej masłem blaszce, zalać sosem, posypać startym serem. Zapiekać w 180 stopniach przez 30-40 minut.
    Smacznego! crstallius92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim popisowym daniem jest Clafoutis z czereśniami, czyli francuski deser składający się z czereśni zalanych naleśnikowym ciastem, które zapieka się w piekarniku i podaje na ciepło, posypując cukrem pudrem. Trochę jak pudding, trochę jak gruby naleśnik. Jest raczej zbity i ciężki, mogłoby się wydawać, że trochę zakalcowaty. Bardzo smaczny i prosty do przygotowania. Najlepszy na ciepło, tuż po wyjęciu z piekarnika. Polecam!


    Składniki: (na formę o średnicy ok. 23 cm)

    Ciasto:
    2 duże jajka
    1/3 szkl cukru
    szczypta soli
    200 g jogurtu naturalnego
    2 łyżki wiśniówki
    100 g mąki pszennej tortowej
    1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

    Dodatkowo:
    masło i kasza manna do formy
    400 g czereśni, odpestkowanych
    cukier puder do oprószenia


    Przygotowanie:

    Formę o średnicy 23 cm (lub mniejszą, wtedy ciasto będzie wyższe) wysmarować masłem i posypać kasza manną. Czereśnie umyć, wydrylować z pestek i ułożyć w formie.

    Ciasto: Wszystkie składniki ciasta powinny być w temperaturze pokojowej! Jajka ubić z cukrem i szczyptą soli do jasności i puszystości. Następnie dodać jogurt oraz wiśniówkę i dalej miksować. Na koniec wsypać przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Całość krótko zmiksować, aż do połączenia składników.

    Gotowe ciasto wylać na czereśnie w formie, wyrównując szpatułką. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 30 minut, aż Clafoutis lekko się zarumieni.

    Upieczone ciasto oprószyć cukrem pudrem. Podawać na ciepło, np. w towarzystwie lodów. Smacznego!


    Zdjęcie wypieku wysłałam e-mailem.
    Pozdrawiam!
    akrobatka@spoko.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim popisowym daniem są słodkie pyszne kulki Rafaelo które nie idą w bioderka :) jestem ogromnym łasuchem szczególnie lubię smak kokosowy. Gdy pojawiły się truskawki u mnie na stole wymyśliłam jak je połączyć z moim słodkim kokosem.
    Składniki :
    - pół szklanki kaszy jaglanej
    - 3 łyżki miodu
    - 120 g wiórek kokosowych
    - szklanka mleka
    - łyżka masła
    - aromat migdałowy
    - sok wyciśnięty z połowy cytryny
    - truskawki

    Przygotowanie:
    1 Kaszę płuczemy pod zimną i wrzącą wodą, i wsypujemy do garnka. Do kaszy dolewamy mleko i gotujemy na bardzo małym ogniu do momentu, aż kasza wchłonie całe mleko.Do ugotowanej gorącej kaszy od razu dodaje delikatnie podprażone na suchej patelni wiórki kokosowe.
    2 Do masy dodaję łyżkę masła,3 łyżki miodu i sok z cytryny i aromat-wszystko razem dokładnie mieszamy.
    3 Jeszcze ciepłą masę nabieramy łyżką i formujemy kulki, które obtaczamy wiórkach kokosowych. Kulki układamy na papierze do pieczenia jedna obok drugiej i schładzamy w lodówce.
    4.Z masy można również zrobić koszyczki położyć umyte całe truskawki i deser gotowy.

    Pozdrawiam
    Wioleta Żurawicz
    wplz@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim popisowym daniem są serniki... Nie piszę tu celowo, że jest to jakiś konkretny przepis,gdyż u mnie to ciasto jest niepowtarzalne - za każdym razem musi być inny... Nieustanie eksperymentuję z dodatkami, wymyślając nieskończoną ilość wariacji sernikowych. To ciasto,które piekę intuicyjnie, na oko, nie trzymając się kurczowo jakiegoś konkretnego przepisu, nie odmierzając idealnie składników... Ponadto moje serniki są (jak na ciasto) dość dietetyczne, wystarczająco słodkie, ale nieprzesłodzone, bez tłuszczu (poza tym zawartym w serze)...nooo chyba że dodaję odrobinę zdrowego oleju kokosowego (używam nierafinowanego, więc nadaje sernikowi cudowną, a jednocześnie subtelną kokosową nutę). Ponieważ lato w pełni, a zatem i sezon na świeże owoce przedstawiam pomysł na lekki, delikatny sernik w pastelowych kolorach czyli sernik z kokosową nutą, malinami i malinowym ganache. Właśnie dzięki różowiutkiej polewie – czyli malinowemu ganache ciasto otrzymało nazwę „Sernik Barbie” ;-) Idealny na babskie spotkania przy kawie, ale zapewniam, że mimo jego różowości - panowie też nim nie pogardzą ;-)


    SERNIK BARBIE
    Składniki:
    puszka mleczka kokosowego
    1,5 łyżki nierafinowanego, roztopionego oleju kokosowego
    1 kg twarogu mielonego (użyłam tradycyjnego, niewiaderkowego)
    280 g przesianego cukru pudru (lub więcej, jeśli lubimy słodsze ciasta, ja wolę te umiarkowanie słodkie)
    3 łyżki mąki ziemniaczanej
    6 jajek, białka i żółtka oddzielnie
    szczypta soli
    ok 200-250 g malin (poza sezonem na świeże owoce można użyć mrożonych,ale ich nie rozmrażamy)
    ganache:
    100 g białej czekolady Wedel
    200 g malin
    1/2 łyżeczki żelatyny (opcjonalnie)

    Mleko kokosowe schłodzić przez 24h w lodówce, następnie delikatnie odwrócić puszkę do góry dnem, otworzyć, odlać wodę kokosową. Do sernika używamy pozostałą, gęstą część - śmietankę kokosową. Olej kokosowy, ser, śmietankę kokosową i cukier puder krótko zmiksować, dodać przesiewając przez sito mąkę ziemniaczaną, zmiksować. Dodać żółtka i krótko zmiksować, tylko do połączenia składników. Z białek ubić gęstą pianę, dodać pod koniec ubijania szczyptę soli. Pianę delikatnie wymieszać łyżką z masą serową. Połowę masy serowej wylać do kwadratowej tortownicy (24cm x 24cm) wyłożonej papierem do pieczenia. Powrzucać maliny (otworkiem do góry, tak aby w trakcie pieczenia nie wyciekał sok) i zalać resztą masy serowej. Przez pierwsze 15 minut sernik piec w temp. 170 st., następnie zmniejszyć temperaturę do ok. 130 st i piec jeszcze przez ok. godzinę.
    Sernik piekłam w kąpieli wodnej, ustawiając na niższą półkę piekarnika formę z wrzącą wodą. Dzięki temu sernik ma delikatną, kremową konsystencję. Studzimy w lekko uchylonym piekarniku, a następnie wkładamy do lodówki. Przygotowujemy malinowy ganache: maliny miksujemy blenderem(jeśli używamy mrożonych – wcześniej należy je rozmrozić), a następnie przecieramy przez sito, aby pozbyć się pestek. Powstałe puree podgrzewamy, do gorącego dodajemy połamaną czekoladę i dokładnie mieszamy, aż do rozpuszczenia czekolady. Ja dodatkowo rozpuściłam pół łyżeczki żelatyny w niewielkiej ilości wrzątku i dodałam do malinowego ganache. Masę studzimy, gdy zaczyna gęstnieć polewamy sernik i wkładamy do lodówki. Sernik najlepszy jest schłodzony w lodówce przez co najmniej 24 h.
    a tak się prezentuje:
    https://lh3.googleusercontent.com/-rY4GJVb0aTQ/VCCaLo7JdsI/AAAAAAAAAsQ/uRfYUMSIsbARMuhRLZXVzd-T7tukWZWXACCo/s512/Zdj%25C4%2599cie0124.jpg

    Pozdrawiam!
    andziullina

    andziullina(at)gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin bloga :) Życzę Pani kolejnych, owocnych lat blogowania, dużo inspiracji, niekończących się pomysłów i czerpania radości z tego, co Pani robi :)

    Moje popisowe danie to: Penne z kurczakiem, szpinakiem i pomidorkami koktajlowymi.

    Składniki dla 2 osób:
    250 gram makaronu penne
    250 gram świeżych liści szpinaku
    12-15 pomidorków koktajlowych
    1 duża albo 2 mniejsze piersi z kurczaka
    1 duży ząbek czosnku
    2 łyżki oliwy z oliwek
    100 ml śmietany 18%
    sól, pieprz

    Do gotującej, osolonej wody wkładam makaron i gotuję go wg instrukcji na opakowaniu – al dente. Rozgrzewam, dużą, wysoką patelnię z dwoma łyżkami oliwy i drobno posiekanym ząbkiem czosnku. Kiedy czosnek trochę się przyrumieni, dodaję pokrojoną w średniej wielkości kostkę pierś z kurczaka i podsmażam mięso delikatnie, do momentu, gdy będzie miękkie. Następnie dodaję przekrojone na pół pomidorki koktajlowe i podsmażam wszystko około minuty. Solę i pieprzę. Dodaję szpinak i czekam, aż straci on swoją objętość. Na koniec dodaję śmietanę. Mieszam wszystkie składniki. Na koniec dodaję ugotowany makaron. Trzymam wszystko jeszcze minutę na delikatnym ogniu. Od razu podaję. Smacznego :)

    Pozdrawiam
    Agnieszka Monika
    agnieszka.mp@vp.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Print Friendly and PDF